Jak dawno?
23 lata temu!
Matko jak ten czas szybko mknie!
W wieku 7 lat wzięłam pierwszy raz skrzypce do ręki i była to MIŁOŚĆ od pierwszego wejrzenia, nie jakieś krótkotrwałe zauroczenie. Pomimo niejednego kryzysu wciąż jesteśmy nierozerwalnym teamem.
Dziś mogę z całą pewnoścą stwierdzić, że gra na skrzypcach i cała zabawa z tym związana stała się dopełnieniem mojego wewnętrzego JA.
Drogi czytelniku pewnie jesteś ciekawy tych kryzysów? Nie będę Cię tu zanudzać o tym kto dmuchał w moje skrzydła, a kto je podcinał, kto mnie dopingował, a kto stwierdzał, że to na nic.
Bo JESTEM SZCZĘŚLIWA tak po prostu z każdego doświadczenia. Na swojej drodze spotkałam bowiem Wyjątkowych ludzi, od których otrzymałam niejedną cenną lekcje i to Oni Wszyscy zapisali się jako Współtwórcy mojej muzycznej przyszłości.
Szczęsliwie po 12 latach edukacji dostałam się na Akademię Muzyczną we Wrocławiu ...
Fajny okres.
Ekstra LUDZIE.
Niezapomniane 5 lat.
Bezbłęny czas.
Później na fali entuzajazmu, że robię to co naprawdę lubię, KOCHAM obroniłam doktorat w 2021 roku na Akademii Muzycznej w Krakowie. Do tego czasu masa koncertów, konkursów, doświadczeń, spotkań z pięknymi, wyjątkowymi ludźmi...
Żyć nie umierać!!!
Żyć Nie Umierać!!!
Właśnie... ŻYĆ NIE UMIERAĆ!!!
Aż tu nagle żyćko się o mnie upomniało.
"Szlachetne zdrowie,
Nikt się nie dowie,
Jako smakujesz,
Aż się zepsujesz."
I nastał prawdziwy KRYZYS.
WALKA
NIEWIADOMA
WYZWANIE
I gdzieś w głębi serca nadzieja, że to nie koniec tej artystycznej drogi...
